O defekacji do wspólnego kotła

Czasy były ciężkie, od dawna niepogoda, baby nie potrafiły niczego nazbierać, zwierzyna uciekła - głód zajrzał nam w oczy. A w dodatku na corocznym zgromadzeniu międzyplemiennym spotkała nas nieprzyjemna niespodzianka (bo my wtedy byliśmy częścią organizmu ponadplemiennego, bo to i bezpieczniej i łatwiej). Ci z najbogatszych plemion zapowiedzieli dwie sprawy: że rozdzieli się zgromadzone przez … Czytaj dalej O defekacji do wspólnego kotła

O znaczeniu litery „n”

Być może najstarsi czytelnicy (ten blog istnieje już kilkanaście lat) pamiętają, że jestem autorem „Agradacji”. To takie subiektywne wspomnienia z Chin, pisane na podstawie kilkuletniego pobytu w Szanghaju, pogłębione o parę generalnych informacji o tym kraju. Większość czytelników wyrażała się o nich dość pozytywnie – że ten krótki tekst (razem niewiele ponad sto stron) był … Czytaj dalej O znaczeniu litery „n”

O fałszywych prorokach

Nasz Episkopat zdaje się nie mieć żadnych złudzeń wobec postaw swoich owieczek. „Jeśli dać im najmniejszą możliwość obejścia Wymogów Wiary” – zdają się mówić, postawni zwykle, purpuraci – „to natychmiast pogalopują w objęcia grzechu. Dlatego, dla dobra Ludu Bożego, należy zniszczyć wszelkie ścieżki do owego grzechu potencjalnie prowadzące”. Takie podejście świadczy o pragmatyzmie dowództwa Festung … Czytaj dalej O fałszywych prorokach

O łatwej klasyfikacji wrogów władzy

Wielki Sternik podzielił wrogów rewolucji na dziewięć kategorii. Dzięki temu każdy aparatczyk niższego szczebla oraz wyjątkowo szeroko pojęty aparat zaprowadzania właściwych porządków za pomocą swych gorących serc wiedział doskonale, na co kto zasługiwał. A skoro zasługiwał – to otrzymywał, bo nic tak prędko nie zostaje wprowadzone w życie, jak ponadczasowe idee Ukochanego Przywódcy. Dlatego warto … Czytaj dalej O łatwej klasyfikacji wrogów władzy

O prawdach niepopularnych wśród wielu rządzących w niestabilnych demokracjach

Władza wielu upaja, ale warto czasem pomyśleć o rudymentach. Kto ma 100% władzy, ten musi wziąć na siebie 100% odpowiedzialności. Nawet w trudnych czasach – w końcu nikt nie kazał pchać się do rządów. Trzeba też tak rządzić, żeby nie bać się skutków swojej władzy – że niby kolejni Wielcy Sternicy mogliby poprzednikom uprzykrzać życie. … Czytaj dalej O prawdach niepopularnych wśród wielu rządzących w niestabilnych demokracjach

O oznakach paranoi grupowej

Replika śliwki, którą - w czasie drugiej już gospodarskiej wizyty w sklepiku osiedlowym - wziął na chwilę do swej ręki On dotarła na lotnisko w Jasionce. Po wylądowaniu samolotu specjalnego została przeładowana do opancerzonego samochodu, który skierował się do miasta. Ostatnie pięćset metrów przed budynkiem letniego pałacu rozentuzjazmowany tłum niósł samochód na swych ramionach. Replika … Czytaj dalej O oznakach paranoi grupowej

O pewnym rozdrożu

Premier Holandii miał dzisiaj wypowiedzieć publicznie niezwykle ciekawe słowa. Stwierdził był bowiem, że jeśli Polska i Węgry nie zdołają porozumieć się ostatecznie w sprawach spornych z Unią, to kraje uważające, że te dwa państwa nie mają w kilku kwestiach racji będą musiały założyć nową Unię i wystąpić ze starej. Takie rozwiązanie nie wymagałoby więc żadnego … Czytaj dalej O pewnym rozdrożu

O niepokojącym przywiązaniu

Wieśniak, dźwigający na ramieniu truchło łaciatej kozy, podszedł ostrożnie do szczeliny w skałach. Jej brzegi pokryte były jakimiś zlichenizowanymi grzybami, czy innym złym zielem, ale poza tym nie było widać większych przeszkód. Prawda, że z trudem, ale wcisnął się w nią i stwierdził, że powoli da się przesuwać w kierunku wyjścia po drugiej stronie. Widział … Czytaj dalej O niepokojącym przywiązaniu

O poczuciu przyzwoitości

Pan Mleczko narysował kiedyś historyjkę, która dzisiaj jest jak znalazł. Jakiś poważnie wyglądający pan w garniturze produkował się przed gromadą ludzi z kamerami i mikrofonami wycelowanymi w jego stronę. A on a to stał na głowie, a to podskakiwał na jednej nodze, a to łapał równowagę w bardzo karkołomnym łamańcu, zakładając nogę na szyję. Na … Czytaj dalej O poczuciu przyzwoitości

O pewnej deifikacji

Może co starsi pamiętają brytyjski serial nakręcony według powieści R. Gravesa, opowiadający o czasach rządów Tyberiusza, Kaliguli i Klaudiusza. Pojawiał się tam pewien aspekt, znaczenie którego dotarło do mnie dopiero po latach. Nie wchodząc w szczegóły fabuły można z całą mocą powiedzieć, że wśród bohaterów była bardzo wyraźna nadreprezentacja ostatnich skurwysynów, jak to w polityce … Czytaj dalej O pewnej deifikacji