O zmaterializowaniu się idei, której teraz wszyscy będą się wypierać

Jękły głuche kamienie. Ciekawi mnie, kto będzie teraz najgłośniej krzyczeć: „łapać złodzieja”.

Reklamy

O wpływie kotleta na moim talerzu na koniec świata #2/2

Miałbym uwierzyć, że sapanie i śmierdzące wiatry dwóch dziesiątych promili biomasy świata mogą zaważyć na tegoż świata zagładzie? To tak, jakby plon z całego hektara wyrzucać bezwzględnie, bo na jego części (o wymiarach 1 na 2 metry) wyrósł kąkol. Albo, że całą Polskę trzeba zniszczyć, bo na jakimś poligonie obszar 8 na 8 kilometrów jest … Czytaj dalej O wpływie kotleta na moim talerzu na koniec świata #2/2

O wpływie kotleta na moim talerzu na koniec świata #1/2

Na świecie żyje dzisiaj (piszę te słowa w Sylwestra 2018) około 7,8 miliardów ludzi. Jeśli liczbę tę wyrazimy w milionach, to będzie to około 7.800 milionów. Załóżmy, że jeden przeciętny człowiek waży 50 [kg], co wyrażone w tonach da wartość 0,05 tony (chodzi o wszystkich: małych i szczupłych Bengalczyków, otyłych Amerykanów, rosłych Niemców, wysokich Masajów, … Czytaj dalej O wpływie kotleta na moim talerzu na koniec świata #1/2

O potrzebie świętych dla młodzieży

Niejaki Pawlik Morozow zadenuncjował w trudnych, międzywojennych latach swojego ojca, Trofima, bo ten ostatni fałszował sprawozdania i nie oddawał Państwu Radzieckiemu całego zboża, które miał ukryte. Co prawda, w ten sposób rodzina Morozowów jakoś przeżyła głód, ale jednak Pawlik uważał, że to nie fair – bolszewicka Ojczyzna wzywa do oddania ostatniego ziarna państwu w potrzebie, … Czytaj dalej O potrzebie świętych dla młodzieży

O zaproszeniu do Polski

Visitez la Pologne 06.03.2004   Szanowny Panie! Przesyłam w załączeniu tłumaczenie na polski. Ponieważ zlecając mi je, prosił Pan o moje spostrzeżenia, pozwalam sobie nakreślić krótkie uwagi. Wydaje się, że ten tekst to jakiś nie najwyższego lotu żart lub pomyłka, bo opisy naszego kraju są w nim dość kuriozalne – szczególnie opis nieistniejącej mniejszości narodowej … Czytaj dalej O zaproszeniu do Polski

O szczególnym amatorstwie

Ponieważ widać, jak na dłoni, że poważne tematy nikogo nie interesują, więc muszę przemyśleć profil i znaleźć sobie niszę, w której rozsiądę się wygodnie i będę wreszcie otoczony przez niezliczone rzesze wiernych fanów i oddanych uczniów. Tymczasem pozwalam sobie zacytować wiersz (?), który ujrzał światło dzienne trochę ponad trzy lata temu podczas dyskusji nad wkładem … Czytaj dalej O szczególnym amatorstwie

O konwentyklu nawiedzonych w Katowicach

Gdy ujawniono dzisiaj oburzenie delegatów na COP24 w Katowicach (bo tam w stołówce ośmielono się podawać potrawy mięsne, podczas gdy prawdziwy ekolog, święcie wierzący w globalne ocieplenie, jest wegetarianinem), zrozumiałem, że mamy do czynienia z ludźmi obłąkanymi, którzy radośnie tworzą swoje rytuały i, przynajmniej teoretycznie, są gotowi na śmierć męczeńską z rąk mięsożernych zwyrodnialców, którym … Czytaj dalej O konwentyklu nawiedzonych w Katowicach