O psim czapraku

Zaniepokojony ciszą w tak ważnej, zdałoby się, sprawie postanowiłem, w odruchu obywatelskiego zaciekawienia, sprawdzić rzecz całą poprzez kontakt bezpośredni. W tym celu przygotowałem dla Pikusia twarzowy (pyszczkowy?) czapraczek. Z jednej strony wiązało się dwa paski pod szyją, a z drugiej wyszło mi wcale udatne podogonie.  Dzięki temu mogłem plwać na niebezpieczeństwo zdarcia go z psa … Czytaj dalej O psim czapraku

Reklamy

O nobilitacji przy gnoju

Stolicą Syczuanu jest Chengdu, które dzisiaj liczy sobie około 14 milionów ludzi. To musi być dobra okolica, bo nazwy rejonu zawsze odzwierciedlają ludzką ocenę życia w danym miejscu. Symptomatyczne jest więc to, że mieszkańcy mówią o tych stronach już to „Niebiański Kraj”, już to „Ziemia Obfitości”. „Syczuan” znaczy po chińsku „cztery rzeki”. Dla zwięzłości daruję … Czytaj dalej O nobilitacji przy gnoju

O chińskich burdelach

Jest tak gorąco, że nie chce mi się siedzieć przy komputerze, bo nie mogę liczyć na ożywczy wiaterek. Dlatego pozwolę sobie tylko na zamieszczenie linku do trzydziestu kilku zdjęć z Chin. No i, moim zdaniem, to dość ciekawe fotki, bo pokazują chińskie prostytutki od czasów późnego cesarstwa do lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Mnie najbardziej zastanawiają … Czytaj dalej O chińskich burdelach

O pewnej specyficzności

Jeszcze kilka dni temu dałbym sobie redukować gwałtownie objętość mojego ciała za to, że Chińczyk zupełnie inaczej pracuje na państwowym, a inaczej na prywatnym (zresztą: czy tylko Chińczyk?). A przecież właśnie pożegnałem się z tą dziecinną mrzonką, bo prawdą jest, że człowiek uczy się całe życie i (podobno) umiera głupi. Żeby jednak dopowiedzieć szczegóły muszę … Czytaj dalej O pewnej specyficzności

O piłce nożnej

Co do właśnie zakończonego szaleństwa związanego z piłką nożną - miałem nadzieję, że wygra kraj europejski, a padło na Francję. Tymczasem, jak powszechnie wiadomo, Francja to, od kilkunastu już lat, kraj afrykański. W szlachetnej intencji to Francja miała podciągać swe byłe kolonie do poziomu europejskiego, a skończyło się na tym, że sama wpadła w otchłań … Czytaj dalej O piłce nożnej

O akcyi antialkoholicznej

„Dbając zarazem o stan zdrowia młodzieży, Rada szkolna okręgowa wdrożyła akcyę antialkoholiczną, przekonawszy się niejednokrotnie na podstawie wizytacyi szkół, że młodzież pochodząca osobliwie z warstw niższych używa w dość znacznym stopniu, nieraz nawet nadmiernie, napojów wyskokowych, a przyczyną tego jest nieświadomość lub nieopatrzność rodziców. Niejednokrotnie spotykano, osobliwie chłopców, już w klasie III-ciej pospolitej, ogłupiałych zupełnie … Czytaj dalej O akcyi antialkoholicznej

O żabach latających

Pamiętam, że jako mały chłopiec czytałem „Porwanie Baltazara Gąbki” z wypiekami na policzkach. W swojej dziecinnej niewinności uważałem jednak, że to bajka, a świat jest dobry. Nawet się wtedy nie domyślałem, ilu pospolitych tyranów sportretował tam pan Pagaczewski. Rozczulony wspomnieniami odległej przeszłości pozwolę sobie zamieścić krótki cytat, który, paradoksalnie, pozostał mi po tylu latach w … Czytaj dalej O żabach latających