O pewnej deifikacji

Może co starsi pamiętają brytyjski serial nakręcony według powieści R. Gravesa, opowiadający o czasach rządów Tyberiusza, Kaliguli i Klaudiusza. Pojawiał się tam pewien aspekt, znaczenie którego dotarło do mnie dopiero po latach. Nie wchodząc w szczegóły fabuły można z całą mocą powiedzieć, że wśród bohaterów była bardzo wyraźna nadreprezentacja ostatnich skurwysynów, jak to w polityce … Czytaj dalej O pewnej deifikacji

O przewidywaniu

Do polityki idzie się po pieniądze, seks i możliwość poniżania innych. Kolejność tych pobudek zależy już od konkretnego polityka, bo wzdrygnąłbym się przed napisaniem „człowieka”. Polityk, moim zdaniem, to nie człowiek, tylko cyniczne bydlę, pozbawione wszelkich ludzkich cech. I, co może być dla niektórych wyjątkowo gorzką pigułką, dotyczy to – podkreślam, na wszelki wypadek, że … Czytaj dalej O przewidywaniu

O zabielaniu wód lądowych ryżem

Piąty dzień piątego miesiąca księżycowego to w Chinach święto Duānwǔ jié. Ponieważ chodzi o kalendarz księżycowy, więc w naszym jest to święto ruchome, które w tym roku przypada 25 czerwca. Używając pięknych znaków tradycyjnych zapisuje się tę nazwę tak: 端午節. W wersji uproszczonej niewiele się traci, bo tylko trzeci znak wygląda nieco bardziej prostacko: 端午节, … Czytaj dalej O zabielaniu wód lądowych ryżem

O niemożności ścierpienia

Kiedy ulicą idzie kawalkada dumnych odmieńców – niektóre kręgi prawicowe nie mogą tego znieść, chociaż organizatorzy pochodu zadbali o wszystkie niezbędne pozwolenia władz miejskich. Nie tędy jednak droga! Zaraz zgłoszą się tacy, którzy poczuli się tym zgorszeni i, zamiast wyłupić sobie biblijnie zgorszone ślepia, starają się nagłośnić to, co sami uważają za ohydę. Ilu ludzi … Czytaj dalej O niemożności ścierpienia

O pewnej rocznicy

Pierwszego czerwca 1434 roku zmarł król Władysław Jagiełło. Od chwili jego śmierci minęło więc 586 lat, czyli 7.032 miesiące. I nawet jeśli w okresie przejścia z kalendarza juliańskiego na gregoriański parę miesięcznic diabli wzięli, to i tak, przyznać trzeba, to wyjątkowo piękna liczba, co, zapatrzeni w magię ułamkowych rocznic, oczadziali polscy wyznawcy powinni odpowiednio docenić, … Czytaj dalej O pewnej rocznicy

O mentalnej Azji

Ci wszyscy, którzy usiłują mnie przekonać, że stajemy się powoli jakąś śmieszno-straszną republiką bananową nie mają racji. Mylą bowiem polityczno-geograficzny punkt odniesienia: nie mamy, przynajmniej na razie, nic wspólnego ze strzaskaną słońcem Ameryką Południową, pełną umundurowanych generałów w czarnych okularach, ale niech to w nikim nie usypia czujności proletariackiej! Jest bowiem znacznie gorzej, niż gdyby … Czytaj dalej O mentalnej Azji

O miejscu w historii

Polityk w wieku emerytalnym musi zacząć myśleć o wieczności, czyli o tym, co po nim zostanie. A zwłaszcza już taki, któremu zaczęło się wydawać, że Dawni Bohaterowie jego kraju będą musieli się nieco posunąć, żeby zrobić mu miejsce na spiżowej ławce z napisem „Ojcowie Ojczyzny”. Miejsce w historii nie jest przecież ani sprawą błahą, ani … Czytaj dalej O miejscu w historii

O oznaczeniach na masce chińskiej

Niezależnie od tego, że mój prywatny osąd o noszeniu masek wszędzie i zawsze i na wieki wieków amen jest negatywny (dla spokoju ducha innych ludzi zaakceptowałbym zakładanie ich w sklepach, aptekach, komunikacji publicznej, burdelach, czy tam innych zatłoczonych miejscach, ale już nie na pustych ulicach), to przecież uważam, że dobrze by było rozumieć, co nam … Czytaj dalej O oznaczeniach na masce chińskiej

O żerowaniu na strachu

Aż miło w tych czasach popatrzeć w TV, bo na ekranie cała masa nawiedzonych, będących akurat przy władzy, uwłacza naiwnej wizji, że „tam” wybiera się tylko ludzi, którzy wiedzą coś więcej. Tymczasem okazuje się, że władza miała jednak rację głosząc otwarcie, że jej elity zginęły marnie w katastrofie pod Smoleńskiem. Występujący w telewizji albo kontentują … Czytaj dalej O żerowaniu na strachu

O kwiatowych łodziach

Znak 花[huā] znaczy „kwiat”. Drugim znakiem istotnym dla dzisiejszych rozważań jest 船 [chuán]. Tyle już razy tu o nim pisałem, że czytelnicy nie powinni mieć żadnych trudności, żeby go natychmiast rozpoznać: tak, to jest „statek”. No, to teraz łączymy dwa znaki w jedną całość: 花船 [huāchuán] - i uzyskujemy pojęcie, o którym chciałem napisać. Z … Czytaj dalej O kwiatowych łodziach