O tęsknocie za harmonią przedustawną

Piszę te słowa dla zachowania pewnego porządku. Po to chociażby, żeby zagubiony wędrowiec wiedział, o co tu w tym wszystkim chodzi (bo w archiwach bloga wirtualne szafy aż spęczniałe, a dzisiaj żadnej aktywności). Po prostu – odechciało mi się. Zniechęcenie przyszło, gdy zrozumiałem, że mój czas w blogosferze się skończył. A o tym, że się … Czytaj dalej O tęsknocie za harmonią przedustawną

Reklamy

O koniu trawiastych błot

Gdzieś tak mniej więcej dziesięć lat temu ogłoszono w Chinach odkrycie całkiem nowego gatunku dużego ssaka. Koń trawiastych błot ([1] 草泥马, czytaj: căonímă) miał zamieszkiwać skraj pustyni Gobi - tak zwany obszar Mahler Gobi ([2] 马勒戈壁, czytaj: Mălè Gēbì) i szczególnie nienawidzić krabów rzecznych ([3] 河蟹; czytaj: héxiè), na które z lubością polował. Wizję takiego … Czytaj dalej O koniu trawiastych błot

O prezesie, który obiecuje dać wszystkim

W kołach wpatrzonych w prezesa zapowiadano z przejęciem kolejne pomysły, które miały teraz już na pewno odmienić oblicze tego kraju, ale poza tymi grupami niepokojący jad sceptycyzmu daje o sobie znać już od dawna, więc nie wszyscy oczekiwali przełomu. Najodważniejsi przebąkiwali, że władza da każdemu po nowej, wysokiej lodówce – a to z tego oczywistego … Czytaj dalej O prezesie, który obiecuje dać wszystkim

O wyrównaniu nienawiści

Tak się jakoś w ostatnich latach działo, że to ekstremiści muzułmańscy uderzali na nieuzbrojonych i niespodziewających się niczego giaurów w ich (tych giaurów) matecznikach. Masowo ginęli ludzie, o poglądach których nikt niczego nie wiedział na pewno, więc śmiało można zakładać, że nie musieli być koniecznie zawziętymi przeciwnikami islamu. Historia udowodniła jednak już dawno, że prawdziwie … Czytaj dalej O wyrównaniu nienawiści

O nowych Okopach św. Trójcy

Mój ś.p. ojciec mawiał zawsze, że przed karczmą dyżuruje jeden stary, posiwiały, kulawy i niedosłyszący diabeł, podczas gdy pod kościołem czai się cała chmara najpiękniejszych, najpowabniejszych, najbardziej inteligentnych, najwymowniejszych i nienagannie zachowujących się diabłów. A to dlatego, że do karczmy nikogo specjalnie naganiać nie trzeba, bo ludzie sami tam pójdą, za to pod kościołem trzeba … Czytaj dalej O nowych Okopach św. Trójcy

O tym, kto rzeczywiście kochał się w żelazie

Moneta żelazna, znana jako guinzé, krążyła na terytorium od południowej Gwinei do wybrzeży Sierra Leone i Liberii od zawsze. Nazwa ta jest podobno błędną wymową słowa gbense, pochodzącego z języka Malinke. Żeby było trudniej guinzé występowało w dwóch głównych postaciach. „Wielki guinzé” był stosowany przede wszystkim do wytwarzania narzędzi roboczych (różne motyki, grace, siekiery, noże … Czytaj dalej O tym, kto rzeczywiście kochał się w żelazie